<title_newspaper=Sztandar Modych> 
<title_article=Towarzysze z Kociuszki> 
<author_1=R. Rywanowicz>
<author_2=> 
<language=pl> 
<style=press>
<year="1954">
<month="8">
<date=1954-08-21>
<period=d>
<status=1_obieg>
<support=paper>
Przez wiele, wiele lat, a do samej wojny Jzef Maro nie mg dosta adnej roboty. Gd by staym gociem w jego rodzinie. Nie mona jednak powiedzie, eby wadze sanacyjne zostawiay Maronia cakowicie bez opieki. Interesowano si nim nawet do czsto, a szczeglnie ju dwa razy do roku: przed rocznic Rewolucji Padziernikowej i przed 1-szym Maja zamykay si za Maroniem drzwi wiziennej celi.
Ale przecie nawet w wizieniu komunici nie przerywali walki. Kiedy naruszano ich prawa winiw politycznych, ogosili strajk godowy, przez wiele dni nie przyjmowali jedzenia. A w kopalniach, hutach roso w tym czasie wzburzenie tysicy robotnikw, wzmagaa si ich gotowo do walki.
I wtedy, kiedy po kilkunastu dniach winiowie w dalszym cigu odmawiali przyjmowania pokarmw, przyjechali przedstawiciele wadzy sanacyjnej, a z samej Warszawy. Czyby mieli tak czue serca i niepokoili si o ycie komunistw? Wzburzenie robotnikw ich przygnao, strach przed gniewem mas.
Rozmawiali wic z godujcymi, prbowali agodnie wytumaczy, e panowie na pewno si myl i nie maj racji. Usyszeli lakoniczn, spokojn odpowied: przyszo pokae kto ma racj, historia udowodni po czyjej stronie jest suszno. Dugie i trudne byy lata czekania na odpowied historii, ktra wwczas dla uwizionych komunistw nie stanowia najmniejszej wtpliwoci. Na odpowied nie czekali jednak biernie.
Delegaci z Warszawy, za ktrymi staa caa sia policyjna sanacyjnego pastwa, musieli jednak ustpi przed garstk niezomnych bojownikw.
A wadze wizienne wcale nie prnoway, uyway rnych sposobw perswazji, aby odcign ich od walki, aby zama opr. Za zdrad interesw robotniczych proponowali zwolnienie i dobrze patne posady. W dzie tumaczyli mikko, czule, prawie po ojcowsku. 
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>
